622 Obserwatorzy
26 Obserwuję
Ewfor

Ewfor

Spotkanie blogerek książkowych w Sopocie

Właśnie wróciłam z naszego spotkanie blogerek i muszę natychmiast o tym napisać, aby na gorąco podzielić się wrażeniami. Przybyła na to spotkanie dość liczna grupa czytelniczek i blogerek prawie z całej Polski i nie tylko. Nie wiem ile nas było, ale myślę, że ponad 20. Uczestniczki (i jeden uczestnik) były nie tylko mieszkankami Trójmiasta, ale  przyjechały między innymi z Krakowa, Zielonej Góry, Poznania, z okolicy Starogardu Gdańskiego, a nawet ze Szwecji i z Anglii. Cudownie było poznać te wszystkie osoby, które do tej pory znałam tylko z komentarzy i blogów.

Każda z nas przyniosła ze sobą jedną lub więcej książek na wymianę, i dzięki temu moja biblioteczka odświeżyła się trochę. Sama położyłam na stole do wymiany 12 książek z czego 6 mojego autorstwa i bardzo byłam miło zaskoczona, kiedy podchodząc kolejny raz do stołu, na którym miałyśmy poukładane książki zauważyłam, że te moje zostały zabrane. Mam taką cichą nadzieję, że osoby, które wzięły moje książki do przeczytanie napiszą o nich kilka słów, żebym wiedziała czy się podobały, czy nie.

 

spotkanie blogerek1

 

Literacki Sopot przygotował dla nas torby z upominkami, w których oprócz pamiątkowych drobiazgów, każda z nas otrzymała po dwie książki Wydawnictwa EGMONT. Dla tych, którzy mają dzieci w wieku przedszkolno-wczesnoszkolnym również były książeczki (o Basi).

 

 spotkanie blogerek2  spotkanie blogerek3

W trakcie spotkania powiedziałam kilka słów o mojej najnowszej książce i ogłosiłam wyniki Konkursu. Wspólnie z Jury, po długich i trochę niezgodnych ze sobą obradach wybrałyśmy osoby, których komentarze nam się najbardziej podobały. Na spotkaniu wręczyłam "Lawendę" trzem uczestniczkom, które wzięły udział w konkursie, ale ponieważ nie mogłyśmy jednogłośnie ustalić zwyciężczyń, ja - jako autorka postanowiłam przekazać 4 książki. Tak właściwie, to podobały mi się wszystkie komentarze, ale niestety tylu książek nawet nie posiadam w danej chwili aby nagrodzić każdą.


Wracając jednak do spotkania, wprawdzie pogoda trochę nam spłatała figla i zamiast siedzieć na plaży, wdychać jod i delektować się widokiem morza, siedziałyśmy wewnątrz Zatoki Sztuki. Na konsumpcję i napoje dostałyśmy rabat i każdy zamawiał sobie to na co miał ochotę. Nasze organizatorki naprawdę zaszalały i ZA TO IM W IMIENIU WŁASNYM I MYŚLĘ, ŻE WSZYSTKICH UCZESTNICZEK SPOTKANIA TAKŻE, DZIĘKUJĘ.

Mam nadzieję, że za rok spotkamy się znowu w jeszcze większym gronie zarówno pań jak i panów, bo w tym roku mieliśmy tylko jednego przedstawiciela płci męskiej. Czy panowie nie czytają książek?

Źródło materiału: http://ksiazkiidy.blox.pl