622 Obserwatorzy
26 Obserwuję
Ewfor

Ewfor

KOCHAJ MNIE OD MORZA DO MORZA - Ewa Lenarczyk

 

Ewa Lenarczyk to młoda dorobkiem autorskim polska pisarka urodzona w 1956 roku. Początkowo mieszkała w Elblągu, a następnie  przeniosła się do Gdańska. Z wykształcenia pracownik medyczny, w swoim życiu zawodowym robiła wiele. Była higienistką w szkole podstawowej, pracowała w Urzędzie Statystycznym jako ankieter, a także zarządzała Halą Targową na Gdańskiej Zaspie, obecnie oprócz pisania książek zajmuje się marketingiem sieciowym Polskiego Kolagenu. Dużo podróżuje opisując odwiedzane miejsca na swoim blogu.

Jako pisarka zadebiutowała w styczniu 2010 roku ponadczasową powieścią „Zojda z Bieszczad”, następnie „Nasza Klasa i co dalej” i „W poszukiwaniu szczęśliwego domu”.

 

Książka Kochaj mnie od morza do morza to typowa powieść kobieca, romansidło, które trzymało taką czytelniczkę jak ja od pierwszej do ostatnie strony w niewoli swoich kartek. Nie gustuję w literaturze kobiecej typu romanse, ale ta książka w czasie majowego weekendu całkowicie wyrwała mnie ze świata rzeczywistego zabierając do gorącej i pachnącej Bułgarii. Dobrze, że miałam kilka dni wolnego, bo nie wiem jak funkcjonowałabym w pracy po nieprzespanych nocach.

Beata, około czterdziestoletnia gdańszczanka dowiaduje się w dniu śmierci swojego męża, że została zdradzona, a jej ś.p. małżonek pozostawił po sobie w brzuchu pewnej młodej panienki pamiątkę. Zrozpaczona, zszokowana i oburzona, za namową cioci zamiast na pogrzeb męża, korzystając z okazji last minute, wyjeżdża na wczasy do słonecznej Bułgarii.

Niestety początek jej urlopu, który miał być spokojnym leżeniem na plaży zaczyna się niefortunnym upadkiem i stłuczeniem ręki. No, ale "nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło" i Beata poznaje szpakowatego około pięćdziesięcioletniego mężczyznę, który postanawia umilić jej czas i zrekompensować ból. Minko, przeciętny, Bułgar - właściciel małej knajpki nad morzem, obwozi ją po ciekawych miejscach swojego kraju opowiadając jej o swojej Bułgarii. W między czasie zaczyna kiełkować między nimi uczucie, którego Polka nie jest pewna i cały czas na przemian, raz zachwyca się mężczyzną, jego wyglądem i jego zachowaniem, a raz ma poważne obawy przed szalonym, krótkim, wakacyjnym romansem.

Pełna obaw wraca do Polski, ale nie potrafi zapomnieć chwil spędzonych w towarzystwie swojego bułgarskiego przewodnika. Po kilku miesiącach Minko przyjeżdża do niej do Gdańska.

Po śmierci męża spadają na młodą wdowę coraz to nowe problemy, z którymi trudno jest się jej uporać, bo myśli cały czas krążą wokół mężczyzny. Na szczęście pomaga jej w ich rozwiązywaniu teść, który w przeciwieństwie do teściowej akceptuje jej nowy związek.

Fabuła książki toczy się w dwóch światach i dwóch odmiennych kulturach - gorącej i słonecznej Bułgarii, oraz zimnym i wietrznym Gdańskiem.

Książka jest romansem, ale jednocześnie jest dość specyficznym przewodnikiem po obu krajach,  w którym ciekawie opisane są różne miejsca, zabytki i wydarzenia historyczne. Lekki, humorystyczny styl jakim pisze pani Ewa Lenarczyk, mimo wielu trzymających w napięciu sytuacji często powoduje, że na ustach pojawia się uśmiech i nie pozwala na oderwane się od stron powieści.

Jedynym dla mnie i chyba największym minusem jest okładka, która całkowicie nie pasuje mi do treści. Zbyt kolorowa i świecąca, jak w książkach dla dzieci, ale wiem, że autor ma raczej mały wpływ na widok okładki. Najważniejsze jednak, że za (przepraszam za wyrażenie) kiczowatym obrazkiem ukryta jest ciekawa i wciągająca treść.

Podchodząc do tej lektury z lekką ironią, tak jak traktuję większość książek typu harlequin, muszę przyznać, że miło zaskoczyła mnie. Polecam tę książkę zwłaszcza paniom, zagonionym między codziennymi obowiązkami, bo warto na chwilę zatrzymać się i pomarzyć, o słonecznej plaży, cudownym dotyku męskich dłoni i poczuć w ustach ostry smak papryczki.

Źródło materiału: http://ksiazkiidy.blox.pl